Historia - mi贸d w Polsce

Miody wyrabiano na ziemiach polskich jeszcze w czasach s艂owia艅skich, kiedy pa艅stwo polskie nie istnia艂o. 艢wiadcz膮 o tym liczne relacje kronikarzy i wykopaliska archeologiczne. To wtedy arabski kupiec pochodzenia 偶ydowskiego Ibrahim ibn Jakub napisa艂 o S艂owianach zachodnich, 偶e: "Ich wina i upajaj膮ce napoje - to mi贸d". W pa艅stwie Piast贸w brakowa艂o wina, kt贸re zast臋powano 艂atwiej dost臋pnymi trunkami: piwem i miodem pitnym. Wenecki dyplomata Ambrogio Contarini zanotowa艂 na temat Polak贸w: "[...] Nie maj膮c wina robi膮 pewien nap贸j z miodu, kt贸ry upija ludzi znacznie bardziej ni偶 wino". Sycony mi贸d cieszy艂 si臋 du偶膮 renom膮, ale pijano go rzadko, najcz臋艣ciej przy okazji wa偶nych uroczysto艣ci takich jak wesele. By艂 to trunek luksusowy i kosztowny. Wyrabiano zapewne miody czyste, czyli sk艂adaj膮ce si臋 z miodu i wody oraz miody pitne owocowe, ewentualnie z dodatkiem zi贸艂. W X i XI wieku pojawi艂y si臋 na ziemiach polskich pierwsze winogrona, w XII wieku cystersi wprowadzili chmiel, a rozw贸j handlu w czasach Kazimierza Wielkiego dostarczy艂 wi臋kszych ilo艣ci korzeni. Za W艂adys艂awa Jagie艂艂y w Krakowie mo偶na by艂o ju偶 zakupi膰 m.in.: any偶, cynamon, go藕dziki, kminek, kubeb臋, imbir, kwiat i ga艂k臋 muszkato艂ow膮, pieprz czarny i szafran. Na przestrzeni kilkuset lat pojawi艂o si臋 wi臋c na rynku wiele nowych sk艂adnik贸w, kt贸re mog艂y by膰 wykorzystane w miodosytnictwie. Bran偶a rozwija艂a si臋 i ju偶 u schy艂ku XV wieku na ziemiach polskich rozr贸偶niano miody w zale偶no艣ci od ich mocy - w tym okresie pierwszy raz zapisano nazw臋 "tr贸jniak" i "czw贸rniak".

Z艂oty wiek

Jednak偶e to XVI wiek, z艂oty wiek kultury polskiej, okaza艂 si臋 r贸wnie偶 z艂otym wiekiem dla miod贸w. Najlepszym tego dowodem jest, 偶e w przeciwie艅stwie do pij膮cego tylko wod臋 W艂adys艂awa Jagie艂艂y, jego synowie od miodu wcale nie stronili... Biskup warmi艅ski, Marcin Kromer w 1577 roku pisa艂: "(...) mi贸d z chmielem i wod膮 uwarzony,w pospolitem jest u偶yciu, szczeg贸lnie na Rusi i Podolu, k臋dy jest pszcz贸艂 obfito艣膰, a mi贸d zbierany z wonnych traw i kwiat贸w wyborny. Nie braknie urz膮dzonego tym偶e sposobem miodu w Prussiech i Mazowszu, a szczeg贸lnie w Warszawie, gdzie do miod贸w owych dodaj膮 sok z wi艣ni lub malin, oraz wonno艣ci i inne stosowne zaprawy, od czego 贸w nap贸j zowie si臋 kerstrangiem, maliniakiem i tr贸jniakiem".To w tym okresie zanotowano pierwszy przepis na mi贸d pitny wyrabiany w Polsce.

Zosta艂 podany Olausowi Magnusowi, szwedzkiemu biskupowi, przez duchownego Marcina z Gniezna w 1543 roku. Przyrz膮dzano go w nast臋puj膮cy spos贸b: Bra艂o si臋 pewn膮 miar臋 dobrego, czystego i rzadkiego miodu, ilo艣膰 przewidzian膮 przez wytw贸rc臋 w przepisie, szacowan膮 w ten spos贸b: 10 funt贸w miodu, 40 funt贸w wody, mniej wi臋cej, w zale偶no艣ci jak mocn膮 chcia艂o si臋 mie膰 brzeczk臋. Wod臋 ogrzewano w du偶ym miedzianym kotle, dodawano mi贸d, by dobrze si臋 razem przegotowa艂y i oczy艣ci艂y z piany i szumowin. Osobno, w podany powy偶ej spos贸b gotowa艂o si臋 r贸wnie偶 w ma艂ym woreczku chmiel, oko艂o 1 funta lub mniej, odpowiednio do ilo艣ci wody i miodu. Kiedy wywar z chmielu ju偶 by艂 gotowy, jak r贸wnie偶 woda z miodem by艂a ju偶 przegotowana i m臋tna, wszystko zdejmowano z ognia i pozwalano by troch臋 ostyg艂o, potem za艣 woreczek z wywarem z chmielu wk艂adano do wody z miodem, dodawano osad z piwa lub dro偶d偶e. Ca艂y wywar dok艂adnie przykrywano i pozostawiano by sta艂 przez dob臋. Wreszcie mieszanin臋 bardzo ostro偶nie wlewano do czystego naczynia i tak otrzymywano najwspanialszy i najzdrowszy nap贸j, kt贸ry zar贸wno m贸g艂 by膰 podawany z winem, jak i w nag艂ych wypadkach, gdyby winnice zosta艂y zdewastowane, 艣wietnie je zast臋powa膰, s艂usznie broni膮c w ten spos贸b swego miejsca po艣r贸d najznakomitszych napoj贸w. Posiada on mianowicie w swej naturze tak doskona艂膮 barw臋, smak i wo艅, jak r贸wnie偶 tajemnicz膮 moc lecznicz膮 oraz zdolno艣ci wzmacniaj膮ce ten krzepki lud, 偶e nawet wino w swej najwy偶szej doskona艂o艣ci z ledwo艣ci膮 go przewy偶sza.
 
Je艣li kto艣 偶yczy sobie teraz mocniejszy lub te偶 s艂abszy pitny mi贸d, zmniejsza lub zwi臋ksza dodatek miodu do wywaru. (t艂um. ze szwedzkiego - Jaros艂aw Boberek).
 
O miodach pisali w贸wczas poeci, a kr贸lowie domagali si臋, aby wi臋cej sprowadza膰 ich na dw贸r. Jan Kochanowski, opr贸cz znanych powszechnie fraszek o lipie czarnoleskiej napisa艂:
 
Do pszcz贸艂:
 
Powiedzcie, pi臋kne pszczo艂y, 
wszak wam na tym ma艂o, 
Co was tu pomimo ule 
do izby wegna艂o?

Odpowied藕: 
Dla pijanic 藕le si臋 z tym
odkry膰 leda komu,

Tobie w ucho powiemy: 
"Czujem tu mi贸d w domu".

Tradycje miodosytnicze

Pijano w tym okresie miody pitne owocowe, korzene, z dodatkiem zi贸艂 i s艂odu, chmielu, soku brzozowego czy pozbawione jakichkolwiek dodatk贸w, czyste miody lipowe, zwane lipcami. R贸偶norodno艣膰 smak贸w, barw i mocy tego napoju by艂a bardzo du偶a. Sycenie miod贸w trwa艂o od lipca i sierpnia, po pierwszych zbiorach, a偶 po p贸藕nej jesieni. Wyj膮tkowo, najprawdopodobniej w przypadku miod贸w z dodatkiem s艂odu, sycono je w marcu wraz z piwami marcowymi. Odbywa艂o si臋 to najcz臋艣ciej w dworskim browarze, w tych samych naczyniach, kt贸re s艂u偶y艂y do warzenia piwa. Na budow臋 rzadkich na naszych ziemiach w tym czasie miodosytni mogli pozwoli膰 sobie tylko ci, kt贸rzy mi贸d sycili stale.

Pierwszy wstrz膮s

Pierwszy wstrz膮s nast膮pi艂 w XVII wieku. W tym okresie do si艂y doszli dwaj pot臋偶ni konkurenci miodu pitnego, jakimi by艂y nowa w Rzeczpospolitej gorza艂ka i od dawna ju偶 sprowadzane wina. Wojny i kl臋ski zdziesi膮tkowa艂y pasieki i ogo艂oci艂y piwnice, kt贸re zawsze by艂y 艂akomym k膮skiem dla wojsk. Do tego dosz艂a jeszcze inflacja i och艂odzenie klimatu. Jednak偶e miody dzielnie stawia艂y czo艂a tym przeciwno艣ciom i sp贸r o pierwsze艅stwo daleki by艂 od rozstrzygni臋cia. Relacje podr贸偶nik贸w 艣wiadcz膮 o popularno艣ci miod贸w w Rzeczypospolitej, a informacje te potwierdzaj膮 Polacy. Jan Chryzostom Pasek, wspominaj膮c okres wojen w po艂owie XVII wieku, zanotowa艂, 偶e maj膮c do wyboru wino hiszpa艅skie i mi贸d, wybiera ten drugi. Miody pojawia艂y si臋 powszechnie na sto艂ach zamo偶niejszych przedstawicieli staropolskiej spo艂eczno艣ci. Kiedy Ossoli艅ski, hetman wielki koronny, urz膮dzi艂 wystawne przyj臋cie dla mo偶nych polskich i pos艂贸w cudzoziemskich, chc膮c im uzmys艂owi膰 bogactwo polskiej kuchni, kaza艂 podawa膰 tylko polskie potrawy. Dlatego z trunk贸w serwowano kilka rodzaj贸w piw, wino i miody z okolic Sandomierza.

Okres upadku

O艣wiecenie to czasy zupe艂nego upadku miodosytnictwa. Tania w贸dka i piwo zupe艂nie wymiot艂y miody z jad艂ospisu ubo偶szych warstw spo艂ecze艅stwa, a dobre, wysokiej jako艣ci w贸dki i importowane wina zast膮pi艂y miody w piwnicach najbogatszych. Miody za艣 by艂y coraz s艂absze, gdy偶 w celu obni偶enia koszt贸w produkcji korzystano z niewiarygodnie rzadkiej brzeczki. Zdarza艂y si臋 takie przypadki, kiedy jedn膮 cz臋艣膰 miodu zalewano jedenastoma cz臋艣ciami wody! Sycenie miodu na brzeczce dwunastaka wymaga艂oby wygotowania dw贸ch trzecich p艂ynu, aby dotrze膰 do st臋偶enia w艂a艣ciwego najs艂abszemu z miod贸w: czw贸rniakowi.By艂o to nierealne. Dlatego niekt贸rzy tw贸rcy i pisarze starali si臋 promowa膰 i przywr贸ci膰 do 艂ask mi贸d pitny, podkre艣laj膮c jego zwi膮zek z tradycj膮, nisk膮 cen臋 i wysok膮 jako艣膰. Ignacy Krasicki w 1779 roku napisa艂:
 
R贸b, Polaku, mi贸d, piwo,
a b臋dziesz bogaty.
Tak nam nasi ojcowie
mawiali przed laty.
(...)
 
Nie s艂uchamy, jake艣my
przedtem nie s艂uchali.
(...)
 
St膮d mi贸d poszed艂 w pogard臋,
piwo nie powa偶ne,
A 偶e go dosta膰 mo偶na
i 艂atwo, i tanio,
Dla mody go nie pij膮,
dla mody go gani膮.
(...)
 
Bracia, nie gard藕my miodem,
wr贸膰my si臋 do piwa!

Pr贸by renesansu

W wyniku zanikania tradycji miodosytniczych na terenach Rzeczpospolitej i stale ogarszaj膮cej si臋 jako艣ci miodu pitnego w XIX wieku dosz艂o do pr贸b wskrzeszenia miodosytnictwa w Polsce. W tym nieformalnym ruchu brali udzia艂 pisarze, poeci, a tak偶e i technolodzy.
 
Korzystn膮 atmosfer臋 stworzy艂a literatura. W "Pie艣ni Filaret贸w" Mickiewicz pisa艂: Polski pijemy mi贸d, a Maria Konopnicka w utworze "Pszczelarzom Polskim", tak wychwala艂a zalety zacnego trunku:
 
Mi贸d pi艂 Batory, 
pi艂 i Jan z Tarnowa,
Pi艂 go pod Wiedniem bohater
Jan Trzeci,
I by艂a Polska po tym miodzie zdrowa
Przez pasmo d艂ugich stuleci.
 
Henryk Sienkiewicz, kt贸ry stworzy艂 najs艂ynniejszego w polskiej historii konsumenta miodu pitnego, pana Zag艂ob臋, jest autorem wielu niezwykle cenych i dowcipnych powiedze艅. W艂a艣ciwie ka偶de z nich na sw贸j spos贸b reklamowa艂o mi贸d pitny. Zosta艅 Polakiem, pokochaj t臋 nasz膮 ojczyzn臋, azacn膮 rzecz uczynisz i miodu ci nie zabraknie! - m贸wi艂 do Ketlinga pan Zag艂oba. W 艣lad za literatur膮 ruszyli naukowcy, pszczelarze i pasjonaci. Ich celem by艂o wskrzeszenie miodosytnictwa na ziemiach polskich. Najs艂ynniejszym z nich by艂 Teofil Ciesielski, profesor botaniki na Uniwersytecie Lwowskim. W wielokrotnie wznawianej ksi膮偶eczce ?Miodosytnictwo? dzieli艂 si臋 swoimi przemy艣leniami i wiedz膮. Dzi臋ki takim pracom mi贸d zacz膮艂 powraca膰 do 艂ask. W okresie mi臋dzywojennym mo偶na ju偶 by艂o naby膰 stuletnie miody pitne, a liczba miodosytni powi臋ksza艂a si臋. We Lwowie i okolicach by艂o ich w贸wczas 34, w Krakowie i okolicach 20, a w Wilnie 15.

Drugi kryzys

Wybuch drugiej wojny 艣wiatowej i napa艣膰 dw贸ch s膮siad贸w na Polsk臋 po艂o偶y艂y kres polskiemu miodosytnictwu. Grabie偶e i zniszczenia wojenne wyczerpa艂y rezerwy starych miod贸w. Zdewastowane przez 偶o艂nierzy Armii Czerwonej pasieki, wymaga艂y du偶ego nak艂adu pracy, aby mog艂y powr贸ci膰 do poprzedniego stanu. Po zniszczeniach wojennych drugi powa偶ny cios polskiemu miodosytnictwu zada艂a parcelacja maj膮tk贸w ziemskich. W ten spos贸b unicestwiono najwi臋ksze potencjalne zag艂臋bie sycenia wysokiej jako艣ci miod贸w. Jednocze艣nie likwidacja prywatnych przedsi臋biorstw doprowadzi艂a do upadku b膮d藕 zamkni臋cia wi臋kszo艣ci miodosytni, kt贸re istnia艂y w okresie przedwojennym. W Polsce Ludowej W p贸藕niejszym okresie PRL wielu or臋downik贸w i propagator贸w domowego winiarstwa i miodosytnictwa b臋dzie stara艂o si臋 zainteresowa膰 t膮 kwesti膮 Polak贸w. Rol臋 dwor贸w ziemia艅skich i ma艂ych miodosytni mia艂y przej膮膰 sp贸艂dzielnie pszczelarskie. Pierwsze pr贸by by艂y bardzo nieudolne, a kr贸tko le偶akowane butelki miod贸w nieraz wybucha艂y na p贸艂kach sklepowych. Nieliczni pasjonaci, tacy jak Jan Cie艣lak - autor "Winiarstwa domowego", czy Mieczys艂aw Wojtacki - nauczyciel w Technikum Pszczelarskim w Pszczelej Woli pr贸bowali wskrzesi膰 zainteresowanie miodosytnictwem, ulepszaj膮c i staraj膮c si臋 rozwin膮膰 wiedz臋 przekazan膮 przez Ciesielskiego.